niedziela, 30 czerwca 2013

to tylko dwa miesiace

Nie wiem jakim cudem, ale udało się namówić mamę i udało się Nam zobaczyć. Wiedziałam, że muszę coś zrobić, żeby móc Go przytulić, zobaczyć, ucałować przed dwumiesięczną rozłąką. W sumie poszło łatwiej niż mogłoby się wydawać. Tak więc był u mnie całą sobotę i całą niedzielę. Byliśmy na jagodach, piliśmy jagodowy koktajl, jedliśmy jagodowe ciasto, jeździliśmy na rowerach, leżeliśmy na hamaku i postanowiliśmy, że pierwsze co zrobimy w Naszym wspólnym domu i ogrodzie to postawimy piękny, duży hamak, gdzieś w dobrym miejscu żeby mogło grzać Nam słońce w twarze i żeby Tomek mógł mnie nazywać piegusem. Było cudownie. Do zobaczenia za dwa miesiące Miś. Przecież to tak szybko minie. Na pewno.


2 komentarze: